Jak w moim życiu dzieje się źle moje posiłki też nie wyglądają tak jak powinny. Kilka lat temu udało mi się wypracować zdrowy nawyk jedzenia co 3 h 5 posiłków dziennie. Sama nie wiem kiedy od tego odeszłam. Na pewno wszystko zależy też od pracy jaką wykonujemy. Moja obecna nie pozwala mi jeść w godzinach w jakim bym chciałam, mam z góry narzucone godziny przerw, a do wracam zwykle pomiędzy 21 a 24 do domu (głodna).

Kiedyś nie wyobrażałam sobie wyjścia z domu bez śniadania. Tymczasem od kilku miesięcy znowy go nie jem lub jem byle co. Na pewno nie jest to już pełnowartościowy posiłek dodający energii na cały dzień.

Z zakupami też jest u mnie ciężko. Trochę się od nich odzwyczaiłam i nie robie ich racjonalnie. Często nie ma nic w domu i po drodzę z czy do pracy kupuje coś na szybko co też nie jest zdrowe.

Zawsze uważałam i uważam nadale, że jesteśmy tym co jemy. Jak jemy dużo i tłusto widać to po nas, tak samo słodycze i słone przekąski. Nawet jeśli nie jesteśmy grubi to nasze ciało, nasz organizm jest tym zmęczony, a wszytsko odznacza się na twarzy.

Wiem, że zdrowie odżywianie nie jest wcale drogie. Drogie są śmieci, które kupuje bez przemyślenia. Paczka kaszy i kilka warzyw to groszowy koszt, a zarazem pełnowartościwy obiad na kilka dni.

Muszę przeczytać ponownie 2 mądre książki, które dały mi nowy obraz na sposób odżywiania i wrócić do zdrowych żywieniowych nawyków.

Advertisements